• Wpisów: 36
  • Średnio co: 31 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 19:24
  • Licznik odwiedzin: 1 257 / 1156 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
tomatogirl
 
Przypomniałam sobie o blogu. Myślałam, ze są usuwane, a jednak nie! :)
Ostatni raz tu pisałam, kiedy Majeczka była jeszcze w moim brzuszku...
A dziś jest już przesłodkim, prawie pięciomiesięcznym bobaskiem, który zawrócił mi w głowie zupełnie! :) Tonąc w pieluszkach, w zupkach, w oliwkach, kremikach, maściach-  tak mi minęły ostatnie miesiące. Ale Majeczka jest moim największym szczęściem! :)
 

tomatogirl
 
Fatalnie się dzisiaj czuję... W przyszłym tygodniu idę do ginekologa na usg. Mam stres z tej okazji...
Albo lekarz się machnął w obliczeniach jeśli chodzi o termin albo ja źle usłyszałam z tego stresu. Muszę to sprawdzić, albo zmienić lekarza... Idę się położyć, bo kręci mi się w głowie okropnie
  • awatar Lanky:): No nie takie niedomówienia są najgorsze... Mówisz że dopiero później docenię? To może jednak się zmobilizuję i uda mi się to wszytsko przeczytać na tych wakacjach:D Jakby nie było, to wiadomo, że do matury się przyda:)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

tomatogirl
 
Dzisiaj wesele...
Kupiłam w końcu tą sukienkę, której zdjęcie zamieściłam, do tego mam szare bolerko i sandałki.
Póki jestem jeszcze szczupła, to sukienka leży bardzo ładnie...
Mam nadzieje, że nie zmarznę, ale wesele jest w ogrzewanej restauracji, więc ok. A do kościoła zakładam spodnie i marynarkę. Właśnie koleżanka zrobiła ma frencza na pazurkach, zaraz zabieramy się za kręcenie loków.
Mam nadzieję, że będę się dobrze bawić. Byleby mnie nikt nie namawiał do picia, bo wyjdę stamtąd!
Kupiłam sobie 3 książki o dzieciach.
Przecież chcę być dobrą mamą...
 

tomatogirl
 
Głowa mi pęka, ciągle mnie mdli...
Mam sporo czasu na rozmyślania, bo zostały mi jut tylko dwa zaliczenia w piątek i trzy egzaminy, ale jeden dopiero w przyszłym tygodniu a dwa za dwa tygodnie...
Cholernie się boję, co z ostatnim rokiem studiów... Jeśli dzidziuś urodzi się w terminie, to akurat tuż przed sesją... Jak mi się uda to wszystko pozaliczać?
M. jest przeszczęśliwy! Na początku myślałam, że udaje zadowolonego, żebym ja się tak nie martwiła, ale gdzie tam... Zadowolony i dumny jak paw!
Wczoraj kupił buciki!!! No buciki! zwariował całkiem chyba, przecież ja dopiero zaczynam dziewiąty tydzień...
Myślę o tym wszystkim, myślę...i już mi głowa paruje od tego myślenia.
Już pomijam fakt, że skończy się życie pełne imprezek, właściwie bezproblemowe...ale najgorsze jest to, że boję się, czy sobie poradzę...
Niekoniecznie chodzi mi o to, czy poradzę sobie z maleńkim dzieckiem, bo to nie jest przecież nic strasznego...boję się, czy będę umiała wychować je na dobrego człowieka, czy dam sobie radę z taka odowiedzialnością...
M. bardzo mnie wspiera, rodzice właściwie też.
Cholera, uświadomiłam sobie, że już mi zostało nie 9 a 7 miesięcy na przygotowanie się do nowej roli... A czas płynie...
  • awatar Chocolatee♥: Czasami :/ wiesz .. chciałam nie jeść słodyczy żeby poćwiczyć silną wolę ... Dasz radę z dzidziusiem, będzie ciężko,ale rodzice na pewno pomogą.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

tomatogirl
 
Długo mnie nie było... Ale to dlatego, że w moim życiu nastąpił przełom... A raczej dopiero nastąpi a ja powoli staram się przywyknąć i przygotować się do nowej sytuacji...
Na początku te dwie kreski na teście ciążowym były tragedią. Płacz, krzyk i histeria...
Teraz powoli staram się przyzwyczajać, że zostanę mamą a moje życie zupełnie się zmieni.

Mam termin na 5 stycznia...
To nie miało tak być... Chciałam wszystko sobie zaplanować... dzidziuś po ślubie, najlepiej, żeby się urodził w okolicy maja, bo ciepło... Ehhh...ale niestety, życie jest pełne niespodzianek.
A najbardziej mnie denerwują durne teksty w stylu: "trzeba się było zabezpieczać"! Tak! Tylko nikt nie bierze pod uwagę, że tabletki antykoncepyjne są skuteczne w 99,8%... ale chwila nieuwagi(raz, jedyny raz zapomniałam wziąść!) i bach! Całe życie się zmieni...
Mam całe 9 miesięcy na przygotowanie się psychiczne... Dam radę.
 

tomatogirl
 
Piję sobie malinową herbatkę i tak myslę i myślę... Muszę się nauczyć kilkunastu definicji, ale tak strrrasznie mi się nie chce.
Ok. 21:00 idę z Ewką na karaoke. Zawsze się świetnie przy tym bawimy! :)

A póki co...znalazłam ładny pokoik...
Ładnie urządzony... Tylko bez tego różowego zwisającego z sufitu >:o
 

tomatogirl
 
Tak, teraz wiem to na pewno...
Mam bzika na punkcie balerinek... W ciągu trzech tygodni kupiłam trzecią parę.
Najpierw białe, potem czarne z kokardką a dzisiaj czerwone w białe gwiazdki:)
Poza tym mam jeszcze z tamtego roku błękitne i czarne z taką klamerką, żółte z kokardką i białe baleriny-trampki w czaszki :*

Ale tak poza tym, to wszystko ze mną ok! :)
Planuję mały remoncik w pokoju i szukam inspiracji...
 

tomatogirl
 
Uffff...ale jestem zmęczoooona! Od 7:00 do teraz na pełnych obrotach!
Rano zajęcia-odpytywanie, a więc i troche stresu... Później obleciałam całe miasto, przymierzyłam setki spódnic, dziesiątki sukienek, miliony bluzek i kilka par spodni.

Efekt:
-żóta, przepiękna bluzeczka wiązana na szyję(aż pachnąca latem!)
-niebieska bluzeczka bez ramiączek i rękawów (w Orsay'u w dziale:przecena :P
-ołówkowa spódnica do kolan z szerokim paskiem w nieokreślonym bliżej kolorze
-czarne balerinki z małą kokardką-prześliiiiczne
-niebieskie i brązowe stringi
-granatowy stanik w białe groszki
-szeroki, biały pasek

...oprócz tego parę kosmetyków i innych pierdół.
Tak czy siak-grubo ponad 200zł poszłoooo w miasto! :P
Aha! No i jeszcze wparowałyśmy z Ewką do ciucholandu :)
Wygrzebałam sweterek Calvina Kleina. Ładny. Zwykły taki raczej, z dekoldem. Zapłaciłam 8zł. Ciekawa jestem, ile mniej więcej taki nowy kosztuje? Wie ktoś?

Po tych zakupach kolejne zajęcia, potem byłam pomóc Ewce się wyprowadzić z mieszkania(matko, ile ona tych tobołów tam miała!)
Nalatałam się po schodach na drugie piętro i z powrotem chyba z 10 razy!
Potem podróż do domu-całą droge stałam, taki był ścisk w pociągu...
Aż się dziwię, że po tym wszystkim co dzisiaj przeszłam, mam jeszcze siłę to opisywać! :)

Wreszcie moje kochane łóżeczko!
Chyba już śpię...:*
 

tomatogirl
 
Od rana siedzę w kuchni. Zrobiłam gołąbki z pieczarkami na obiad.
Całkiem niezłe mi wyszły :)

Idę zrobić sobie kawę, obejrzę "Zamieńmy się żonami" i zabieram się za nauke do kolokwim zaliczeniowego...
Zaczyna się jazda... Zaliczenia, kolokwia, referaty, egzaminy i wszystko naraz! Ehhh...ale cóż. Chciałam studia-to mam!
Dobrze, że już bliżej niż dalej końca! :)

Może dzisiaj wyciągnę M. do kina?
 

tomatogirl
 
Szukam kiecki na wesele... Chcę taką, w której później będę mogła pośmigać, a nie trzepnąć do szafy, bo będzie zbyt strojna...(mam już takie dwie-jedną ze studniówki a drugą z któregoś wesela)
Póki co, podoba mi się z bon prix...Jest delikatna a zarazem elegancka. Do tego jakieś białe sandałki na obcasie i będzie ok. No zobaczę, muszę jeszcze poszukać...
  • awatar gość: ja niedlugo tez bede musiala szukac kiecki na wesele >:| :d
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.